Dnia 17 maja 2007 roku byliśmy na wspanialej wycieczce. Miejscem docelowym była stolica małopolski, czyli Kraków i właśnie tam spędziliśmy cały uroczy dzień. Spod szkoły wyruszyliśmy około godziny 8... wtedy jeszcze nikt nie przypuszczał, że pogoda tak dopisze i że wszystko świetnie się uda.

Do Krakowa dotarliśmy około godziny 10. Pierwszym celem wycieczki był spacer po przepięknym mieście. Chodziliśmy wzdłuż Wisły, "uśmiechaliśmy" się do Smoka wawelskiego, następnie zwiedzaliśmy Wawel i przechadzaliśmy się po krakowskim rynku, gdzie wspaniałe ogródki robiły ogromne wrażenie. Tam również znajdowały się stoiska z informacjami o krakowskich uczelniach. Obok była ogromna scena, na której odbywały się prezentacje owych szkół. Naszą uwagę zwróciła szczególnie Akademia Górniczo - Hutnicza, która w późniejszych godzinach tego dnia została przez nas odwiedzona. Po "obowiązkach" był czas na przyjemności : Udaliśmy się do Galerii Krakowskiej, gdzie moc kolorowych wystaw sklepowych przyciągały oczy każdego. Dziewczyny? Jak to dziewczyny udały się na zakupy... przemierzały długie korytarze szukając czegoś odpowiedniego dla siebie.

Z Galerii udaliśmy się do AGH, gdzie większość z nas zastanawiała się czy może to w przyszłości będzie jego uczelnia :)

Akademia Górniczo- Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie jest jedną z największych polskich wyższych uczelni, zaliczana do najlepszych uczelni technicznych w kraju. Powołana 8 kwietnia 1919 uchwałą Rady Ministrów RP. W gmachu głównym AGH (budynek A-0), który zwiedzaliśmy są wystawy prezentujące: zjawiska krasowe, geologię i bogactwa naturalne regionu krakowskiego, surowce mineralne Polski, geologię złóż, paleontologię, geologię dynamiczną, geologię regionalną Polski geologię okolic Krakowa oraz wystawy czasowe. W centrum, pomiędzy gablotami ustawiona jest naturalnej wielkości rekonstrukcja tarbozaura.

Będąc na AGH zwiedzaliśmy również Wydział Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej, zapoznając się z warunkami rekrutacji.

Następnie udaliśmy się do Krakowskiego "Mini Zoo". Jak było? Cudownie! Przemierzaliśmy alejki oglądając zwierzęta, nieraz bardzo dziwne, które widzieliśmy po raz pierwszy. Wszystkie jednak, choć bardzo różne, miały w sobie coś, co nie pozwalało ich nie "polubić". Największą uwagę wszystkich przykuły słodkie małpki i pawiany. Byliśmy zdumieni tym co one potrafią: Wszystko było tam interesujące i godne uwagi... Jednak wszystko co dobre, szybko się kończy i pora zmuszała nas do powrotu do domu.

Pomimo, że byliśmy zmęczeni swoimi głośnymi rozmowami i śmiechem nie dawaliśmy odpocząć naszym nauczycielom : Zmęczeni, ale pełni radości i nowych wrażeń, około godziny 20 wróciliśmy do domu. Wycieczka była bardzo bardzo miła :) Więc kiedy następna?